Studnia i woda
Data dodania: 2009-09-22
"Budowę" rozpoczelismy od doprowadzenia wody do dzialki i pradu. Odnosnie pradu wszystko bylo OK, odnosnie studzienki takze wszystko wydawalo sie , ze bedzie w porzadku. Ekipa przyjechala, wykopala dziure, polaczyla 3 betonowe kregi, przykryla pokrywa i po sprawie. Wszystko poszlo bardzo sprawnie. Dwa dni pozniej jednak okazalo sie, ze panowie cos spieprzyli i czlowiek z gminy nie chcial tego przyjac. Wykonawca musial przyjechac (co troche trwalo, poniewaz wczesniej pieniazki przytulil) i poprawic blad, co zrobil i sparwe studni mielismy zamknieta.
Komentarze